|
napisal(a) tak:
> Witam,
(...)
Ladne wiersze, a te ktorych nie cytuje uwazam za spojne w przekladzie i
nie wywoluja watpliwosci wzgledem kwestii oryginal-przeklad. Bo natrafiamy
tu na odwieczny problem przekladu - czemu byc wiernym.
Mysle, ze nie stracimy w przytoczonych haiku ani na poetyce ani na tresci,
dokonujac wiernie tlumaczenia oryginalu, nie dodajac znaczen, ktore sa
watpliwe.
Mam uwage co do odmiennego tlumaczenia morning fog - jestem za tym, aby i
w przekladzie nie zmieniac formy na inna, mimo ze mozna sie wysilic na
zroznicowane odczytanie. Fog jest mgla, mist jest mgielka, obojetne czy
przez to, ze brak nam okularow (w polskim tez mamy mgle w oczach) czy z
powodu rzeczonej zwyczajnej mgly porannej.
> morning fog
> village roofs floating
> above the cloud
> mgla o poranku
> wiejskie strzechy plynace
> ponad chmurami
Skad strzechy? Albo samo strzechy bez 'wiejskie', rozumiejac, ze village
roof - strzecha, choc to okreslenie wcale nie mowi o strzesze (thatch).
Dodales znaczenia, ktorego w oryginale nie ma. Czy wiersz cos zyskal?
poranna mgla
wiejskie dachy plyna
ponad chmurami
lub
poranna mgla
strzechy plyna
ponad chmurami
jednak wole bez strzech, jest blizsze oryginalowi
> *****
> morning fog
> finally I find
> my glasses
> poranna mgielka
> szukam i w koncu je mam
> moje patrzalki
hoho, jestem za fantazja jak najbardziej, tylko czy taki przeklad oddaje
znaczenie?
a jesliby:
poranna mgla
w koncu znajduje
swoje okulary
mysle, ze to jest blizsze w tresci oryginalowi i nie wprowadza
nieistniejacej potocznosci, nie dodaje czasownikow
> morning fog
> softer the sound
> of the frogs
> ranna mgla
> szlifuje dxwieki
> rechot zab
moja werjsa:
ranna mgla
zmiekczony dxwiek
rechotu zab
Upoetyzowales przeklad szlifowaniem, ktorego nie ma w oryginale, a dxwiek
przez mgle jest wlasnie raczej zmiekczony niz oszlifowany - chociaz ta
przenosnia jest bardzo ciekawa i poetycka - ale znow to samo - w oryginale
nie wystepuje.
Widac, ze nieuniknione jest dodanie rechotu gdyz w angielskim cala fraza
of the frogs daje rytm, ktora po polsku daje jedynie dopelaniacz: zab.
Sound of the frog zastepuje zastepuje tu dosc groteskowo brzmiace croak
wiec znow mam watpliwosc: skoro w oryginale zamiast prostego rechotu
jest cos lagodniejszego, czy zatem nie mozna pozwolic sobie i w
przekladzie na dodanie czegos bardziej poetyckiego - szlifowanie?
Jerzy
|