- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Blogoslawienstwo
> nad kamieniem jakubowym
> nad wonny przybytek kadzielnic
> polnego potoku co w nim sie swiezyc
> wiazalismy snopy na polu przy pracy
> w letnim znoju a wszystkie snopy
> tanczyly kolo jednego snopu
> iskier poswiata
> drabina schodzil aniol
> i walczylem z nim a byl mocarny
> on wiec ugodzil mnie w biodro
> przez te biodro teraz kuleje co dzien
> noc dluga tym bardziej cieszy swit
> juz niewiele rzeczy mnie cieszy
> bol od poczatku wojny
> chyba sie utrwali wojna za wojna
> splywa na jednej fali
> maly chlopiec w przykrotkich
> spodenkach o krzywych nogach
> krew z nosa ciagle mu leciala
> to tez ja zbierajacy na polu kloski
> by nic sie nie zmarnowalo
> wiecej chleba wieczystego bylo
> 'w imie ojca i syna ros zytko jak trzcina
> mij kloski jak kluski ros zyto mnie
> ros zyto mnie a sasiadom w kolo nie'
> chusteczka na glowie z czterema rozkami
> strzep pamieci i blogoslawienstwo babci
> ja wiem synku wiecej o tobie niz myslisz
> czytam tobie basnie z ksiegi pozbawionej liter
> gdy noca spac nie mozesz
> odbity w sukno farb rozmaitej co bedzie
> w ksiezyce i w slonce dniejace tobie
> jak gwoxdzie przyszle poswiata gwiazd
> w calun szat spowitych nim cialo zlozy
> zlodziej co szczescie kradl chcac
> je dac swiatu
> = == = == = == = == =
> ;)
> dziekuje za inspiracje! , prawde mowiac
> rzecz powstala troche po czesci z poniektorych
> wnioskow i spostrzezen. jest to wypadkowa inspiracji
> ktore napotkalem na tym forum w postaci wierszy
> i w przestrzeni wirtualnej nie zwiazanie z poezja czytanego slowa...
> mam nadzieje ze ktos dotrwal do konca, tego przydlugiego snu :-)
> ciekaw bylbym zdania na temat, i ewentualnie mialbym pytanie
> natury wersyfikacji wiersza, ktora z dwoch form wydaje sie trafniejsza?
> pozdrawiam
> atma
> = == = == = == = == =
> Blogoslawienstwo
> nad kamieniem jakubowym, nad wonny przybytek kadzielnic.
> polnego potoku co w nim sie swiezyc. wiazalismy snopy na polu
> przy pracy w letnim znoju, a wszystkie snopy tanczyly kolo jednego
> snopu iskier poswiata. drabina schodzil aniol i walczylem z nim
> a byl mocarny on. wiec ugodzil mnie w biodro przez te biodro
> teraz kuleje co dzien. noc dluga tym bardziej cieszy swit,
> juz niewiele rzeczy mnie cieszy. bol od poczatku wojny,
> chyba sie utrwali. wojna za wojna splywa na jednej fali.
> maly chlopiec w przykrotkich spodenkach o krzywych nogach.
> krew z nosa ciagle mu leciala, to tez ja zbierajacy na polu kloski.
> by nic sie nie zmarnowalo wiecej chleba wieczystego bylo...
> 'w imie ojca i syna ros zytko jak trzcina, mij kloski jak kluski,
> ros zyto mnie, ros zyto mnie, a sasiadom w kolo nie'
> chusteczka na glowie z czterema rozkami strzep pamieci.
> i blogoslawienstwo babci, ja wiem synku wiecej o tobie niz myslisz.
> czytam tobie basnie z ksiegi pozbawionej liter gdy noca spac nie mozesz.
> odbity w sukno farb rozmaitej co bedzie w ksiezyce i w slonce dniejace
> tobie.
> jak gwoxdzie przyszle poswiata gwiazd, w calun szat spowitych nim cialo
> zlozy
> zlodziej. co szczescie kradl, chcac dac je swiatu ...
> --
> Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.hum.poezja
> Czytajac wiersz_sen jakos nie myslalam o "naturze wersyfikacji":)
jak sen,to sen dziwnie sie wnim wersy ukladaja...
wtedy liczy sie tresc,a ona bardzo bogata w Twoim sennowierszowanym snie:)
pozdrawiam.
--
Wyslano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|